Artykuł: Optymalna temperatura i mikroklimat wnętrz

Optymalna temperatura i mikroklimat wnętrz

Budując dom, bardzo często myślimy o oszczędzaniu energii grzewczej. Kupujemy więc szczelne okna i drzwi, stosujemy grubą warstwę izolacji termicznej, likwidujemy wszelkie drogi niekontrolowanego przedostawania się powietrza przez przegrody zewnętrzne. Pamiętajmy, że tak szczelne domy wymagają jednocześnie zainstalowania wentylacji mechanicznej. W przeciwnym przypadku wzrasta stężenie substancji zanieczyszczających powietrze, wpływając niekorzystnie na nasze zdrowie i komfort przebywania w budynku. Również planując ogrzewanie pomieszczeń, warto skorzystać z nowoczesnych systemów grzewczych, ułatwiających uzyskanie optymalnej temperatury wnętrz – to od niej oraz od jakości powietrza zależy odpowiedni mikroklimat panujący w domu. Także w tej kwestii kluczowe znaczenie ma wentylacja.

Zdrowe sposoby dystrybucji ciepła

Intensywne udoskonalanie technik grzewczych służy nie tylko wydajności ogrzewania, ale również naszemu zdrowiu. Typowe dla kotłów obsługiwanych ręcznie okresowe wychładzanie wnętrz, a następnie nadmierne ich przegrzewanie, może prowadzić do licznych infekcji, alergii, a także zaburzeń metabolizmu człowieka. Dzięki bezobsługowym kotłom, także na paliwa stałe, mamy gwarancję utrzymania optymalne temperatury zgodnie z potrzebami naszych organizmów. Na rzecz komfortu cieplnego działają także nowoczesne regulatory ciepła, które pozwalają nam na dawkowanie ciepła w zależności od pory dnia czy funkcji pomieszczenia. Rolę taką spełniają głowice termostatyczne montowane na grzejnikach, czujniki temperatury wewnętrzne, które regulują pracę kotła oraz regulatory pogodowe wyposażone w zewnętrzny czujnik temperatury. Na komfort cieplny wpływają także sposoby rozprowadzania ciepła po domu. Nie bez powodu zaleca się montaż grzejników na ścianach zewnętrznych, co zapewnia odpowiednią cyrkulację powietrza i zapobiega zaburzającemu komfort cieplny wychłodzeniu strefy wnętrza w pobliżu ścian zewnętrznych. Grzejniki montuje się także w specjalnym zagłębieniu w podłodze wzdłuż przeszklenia – wytwarzana wtedy kurtyna ciepłego powietrza tworzy barierę dla chłodu wnikającego przez duże okna. Innymi rozwiązaniami służącymi zdrowiu są różne sposoby ogrzewania płaszczyznowego: podłogowe i ścienne. Rozkład temperatury w pomieszczeniach wyposażonych w te systemy sprzyja zdrowiu człowieka. Ludzka stopa ma największą ilość receptorów cieplnych, dlatego nasz komfort termiczny zależy w dużym stopniu od tego, jaką temperaturę odczuwa właśnie ta część ciała. Korzyści z instalacji ogrzewania podłogowego jest o wiele więcej. To chociażby większa higieniczność – ciepło rozprowadzane przez promieniowanie, a nie tak jak w przypadku ogrzewania tradycyjnego konwencję, nie powoduje unoszenia się kurzu czy pyłków w powietrzu. Ponadto po wyłączeniu ogrzewania podłoga pozostaje dłużej ciepła niż tradycyjny grzejnik. Z kolei ogrzewanie ścienne wpływa na utrzymanie odpowiedniej wilgoci we wnętrzach, zapobiegając zbytniemu wysuszaniu powietrza – ciepło unoszące się od ściany ogrzewa chłodniejsze powietrze, które nie traci swojej wilgotności. Jednocześnie podgrzewana ściana oddaje swoją wilgoć z muru, dzięki czemu mamy zdrowy suchy mur i powietrze o optymalnej wilgotności.

Przyjazne źródła energii grzewczej

Znaczenie dla zdrowia ma zarówno rodzaj paliwa, jego jakość jak i rodzaj zastosowanych urządzeń grzewczych. Paliwami, które nie powodują wielu zanieczyszczeń są gaz płynny i ziemny. Również ogrzewanie domu systemem solarnym lub stosowanie pomp ciepła z obiegiem termodynamicznym jest nie tylko wysoce energooszczędne, ale także korzystne dla środowiska naturalnego i zdrowia. Pozostałe paliwa oraz sposoby ich spalania obciążają nasze zdrowie. Popularne węgiel, drewno, a także w znacznie mniejszym stopniu olej opałowy narażają nas na działanie substancji pyłowych i gazowych jednocześnie. Za bardzo szkodliwe uznaje się pyły zawieszone oznaczane jako PM 2,5 oraz PM 10. Źródła te emitują także gazowe zanieczyszczenia organiczne, w skład których wchodzą węglowodory aromatyczne – ich głównym przedstawicielem jest benzo-a-piren (BaP). Ponadto są one źródłem zanieczyszczeń dwutlenkiem azotu, dwutlenkiem siarki oraz dwutlenkiem i tlenkiem węgla. W przypadku drewna popiół stanowi zaledwie 3% jego masy, nie jest też kłopotliwy w utylizacji. Ilość niebezpiecznych substancji powstających w wyniku jego spalania zależy m.in. od wilgotności i gatunku drewna. W odniesieniu do węgla również ważna jest jakość paliwa – im mniejsze jest „ziarno” węglowe, tym więcej szkodliwych substancji wydziela podczas spalania. Najlepszy jest węgiel typu kostka i orzech, natomiast najbardziej szkodliwe są miały węglowe, pyły i muły. Reguła ta nie dotyczy ekogroszku, który jest odsiarczony i odkamieniony. Kontrowersyjne jest również spalanie biomasy – choć nie powoduje tak dużej emisji dwutlenku siarki jak spalanie węgla, to jednak może ona wydzielać szkodliwe substancje. Zjawiskiem ciągle bagatelizowanym przez Polaków jest stosowanie jako źródeł energii grzewczej „paliw” najbardziej szkodzących naszemu zdrowiu, takich jak różnego rodzaju odpady: butelki PET, stare meble, opakowania czy stare opony. Emisja pyłów z domowych urządzeń grzewczych zależy jednak nie tylko od rodzaju i jakości paliwa. Nowoczesne kotły i wkłady kominkowe wyemitują ich mniej niż te starego typu. Najnowsze technologicznie urządzenia grzewcze mają optymalnie dobraną temperaturę spalania oraz ilości dostarczanego tlenu, co pozwala zmniejszyć szkodliwe emisje.

Jak zapewnić dobry mikroklimat podczas sezonu grzewczego?

Przebywanie w przegrzanych wnętrzach z suchym powietrzem może powodować takie objawy jak: ból gardła, pieczenie oczu lub katar czy wysuszona skóra. Większe jest także ryzyko infekcji, zapalenia zatok i oskrzeli. Dlatego tak istotne jest zapewnienie prawidłowej wilgotności powietrza w mieszkaniu, a szczególnie tam, gdzie śpimy. W dużych pomieszczeniach zainwestujmy w nawilżacze powietrza i umieśćmy je tam, gdzie spędzamy najwięcej czasu. Wilgotność należy zwiększać z umiarem – powyżej 70% sprzyja ona rozwojowi bakterii i pleśni. Obecnie popularne są nawilżacze ultradźwiękowe, które nie mają wbudowanych wymiennych filtrów. To ważne, ponieważ modele w nie wyposażone często stają się siedliskiem bakterii, grzybów i innych zanieczyszczeń. Kupując nawilżacz, warto wybrać taki, który ma wbudowany higrometr i automatyczny wyłącznik, gdy wilgotność pomieszczenia osiągnie wymagany poziom (najczęściej 50-60%). Na rynku dostępne są także nawilżacze z funkcją oczyszczania powietrza. Elementem filtrującym są w nich wirujące tarcze zanurzone w zbiorniku z wodą. Mokre tarcze wychwytują z przepływającego między nimi

powietrza wszelkie zanieczyszczenia, dzięki czemu jest ono spłukiwane jak przez deszcz. Żeby w wodzie nie rozwijały się chorobotwórcze drobnoustroje, dodaje się do niej specjalnych preparatów. Są też modele z elementami działającymi bakteriobójczo: jonizatorem lub elektrodą srebrną. Wodę wymienia się co 2-3 dni. Sposobem na uniknięcie przesuszenia powietrza jest też ograniczenie temperatury pracy instalacji. Odbija się to na rozmiarach grzejników (im niższa temperatura robocza, tym większe grzejniki dla zapewnienia tej samej mocy), ale pozwala uniknąć przegrzania powietrza, które możemy czasem zobaczyć, gdy nad grzejnikami płytowymi występują na ścianach czarne smugi.

Zdjęcia: Fotolia.com, Vaillant, Brevis

Czytaj także