Artykuł: Gdzie budujemy najwięcej?

Gdzie budujemy najwięcej?

Sezon lepszy niż poprzedni

W 2015 r. wydano w Polsce pozwolenia na budowę 87577 mieszkań w budownictwie indywidualnym, to jest o niemal 15,5% więcej niż w roku poprzednim oraz 97248 mieszkań w budownictwie deweloperskim (25,5% więcej w porównaniu rokiem 2014). O skupieniu budownictwa deweloperskiego w największych aglomeracjach wiedzą wszyscy. Tymczasem zjawisko koncentracji znane jest również w budownictwie indywidualnym. Okazuje się, że zaledwie w 19 powiatach (5% spośród 380 wszystkich powiatów w Polsce) wydaje się niemal rok w rok pozwolenia na budowę około 20% mieszkań w budownictwie indywidualnym. Gdy weźmiemy pod uwagę 76 powiatów (20% z ogólnej liczby) okaże się, że powstaje w nich około 50% takich mieszkań.

Spektakularne wyniki

Jak wypada, najogólniej biorąc, porównanie dynamiki pozwoleń na budowę mieszkań w budownictwie indywidualnym w 2015 r. wobec roku poprzedniego – w 259 powiatach liczba mieszkań w nowych budynkach mieszkalnych, na których budowę wydano pozwolenia wzrosła, w 117 spadła, a w 4 nie zmieniła się. Wzrosty o ponad 100 mieszkań miały miejsce w 35 powiatach, w tym powyżej 200 w 14 powiatach (rekordowo w piaseczyńskim – wzrost o 523 mieszkania i w średzkim – o 462). Spadki powyżej 100 mieszkań zanotowano w 3 powiatach: nowodworskim, m. Opole i m. Siedlce.

W których powiatach inwestorzy indywidualni zlecą wykonawcom budowę największej liczby domów jednorodzinnych? 

Mapa pokazuje, że więcej niż tysiąc mieszkań może powstać w tej formie budowania w powiatach: poznańskim (gdzie w 2015 r. wydano pozwolenia na budowę w budownictwie indywidualnym 1569 mieszkań – rekord w skali kraju!), krakowskim, m. Rzeszów, piaseczyńskim i wołomińskim. W 28 powiatach wydano pozwolenia na budowę od 500 do 999 mieszkań w budownictwie indywidualnym, w 61 może powstać od 250 do 499 takich mieszkań, w 171 od 100 do 249, a w 115 powiatach poniżej 100 mieszkań.

Kolory zieleni (nadzieja…, w tym przypadku na własny domek) najczęściej barwią powiaty sąsiadujące 

  • z wielkimi miastami: Warszawą, Krakowem, Poznaniem, Wrocławiem, Łodzią, tworzącymi Trójmiasto Gdańskiem, Gdynią i Sopotem,
  • z ośrodkami rozwijającymi się wyjątkowo dynamicznie: Rzeszowem, Bydgoszczą i Toruniem, Białymstokiem, Kielcami czy Lublinem. 

Mniej optymizmu, ale jednak, niesie pomarańcz przynależna powiatom wokół kolejnych dużych miast – zaczynając od północy: Szczecina, Koszalina, Słupska, Olsztyna a kończąc na gęsto zaludnionych powiatach Polski centralnej i południowej, ze Śląskiem, Małopolską i Podkarpaciem. Najwięcej powiatów barwi jasna żółć, przeważająca zwłaszcza w województwach: Zachodniopomorskim, Lubuskim, Wielkopolskim, Kujawsko-Pomorskim, Łódzkim, Mazowieckim, Świętokrzyskim, Dolnośląskim, Śląskim, Lubelskim i Podkarpackim. Białe plamy na mapie tworzą liczne powiaty województw: Warmińsko-Mazurskiego, Podlaskiego, wschodniej części Lubelskiego i Podkarpackiego, a także zwartej części Świętokrzyskiego, Opolskiego, Dolnośląskiego, Lubuskiego, Zachodniopomorskiego i Kujawsko-Pomorskiego.

Powiaty, w których przyspieszenie bądź spowolnienie w poszczególnych latach miało najbardziej spektakularny charakter to, obok piaseczyńskiego i średzkiego, notujące ponad 2,5-krotny wzrost w 2015 r. wobec 2014 r. powiaty: m. Bielsko-Biała (508 wobec 182), wrzesiński (394 wobec 150), m. Gliwice (353 wobec 129), aleksandrowski (287 wobec 106). Wzrosty podobnej skali notowano też w innych latach, np. 2,5-krotny w powiecie m. Rzeszów (1294 mieszkania w 2014 r. wobec 514 mieszkań w 2013 r.), ponad 2-krotny w kartuskim (690 w 2014 r. wobec 323 w 2013 r.) i m. Szczecin (450 w 2013 r. wobec 201 w 2012 r.). 

Więcej mieszkań, mniej metrów

Wzrostowi liczby mieszkań w budownictwie indywidualnym, jaki odnotowano w 2015 r., towarzyszy nasilający się w ostatnich latach trend malejącej średniej powierzchni użytkowej mieszkań. Dotyczy to zarówno budownictwa indywidualnego jak i realizowanego w pozostałych formach (tutaj przy zdecydowanej dominacji budownictwa deweloperskiego, inne rodzaje – budownictwo spółdzielcze, zakładowe, społeczne czynszowe i komunalne – stanowią niewielki margines).

Wykres pokazuje, że w 2015 r. średnia powierzchnia użytkowa mieszkania, na które uzyskano pozwolenie w budownictwie indywidualnym była mniejsza o 5,8% od notowanej 8 lat wcześniej. Licząc w metrach kwadratowych 2015 r. przyniósł spadek powierzchni wobec bardzo dobrego 2009 r. aż o 12,7 m². Równolegle deweloperzy zmniejszyli zakładaną w pozwoleniach na budowę powierzchnię mieszkań pomiędzy rokiem 2008 a 2015 aż o 10,8%. W metrach kwadratowych spadek pomiędzy bardzo dobrym 2009 r. a rokiem 2015 przekroczył u deweloperów 10,2 m².

Tabela pokazuje różnice pomiędzy powiatami. Największe mają miejsce w województwach: Pomorskim, Podlaskim i Podkarpackim – w każdym ponad 95 m² pomiędzy powiatami notującymi w 2015 r. rekordy i najmniejsze powierzchnie. Najmniejsze różnice wystąpiły w województwie Lubuskim i Świętokrzyskim – poniżej 41 m² pomiędzy powiatami notującymi rekordy i najmniejsze powierzchnie.

Sięgamy w artykule do danych o pozwoleniach na budowę, ponieważ od wielu lat obserwujemy, zwłaszcza w budownictwie indywidualnym, współbieżność liczby mieszkań, na budowę których wydano pozwolenia i liczby mieszkań rozpoczynanych. Przyjmując liczbę mieszkań, na budowę których wydano pozwolenia w danym roku za 100 – liczba mieszkań w tymże roku rozpoczętych oscyluje między 93 a 98.

Chcąc odpowiedzieć na pytanie: dlaczego tak dużo czy tak mało mieszkań w budownictwie indywidualnym powstaje w określonych powiatach należy sięgnąć do podstawowych danych na temat demografii (gęstość zaludnienia, tendencje), urbanizacji (dynamizm poszczególnych ośrodków miejskich, rozrost miejscowości-sypialni wokół nich), PKB, nasilającej się migracji zarówno wewnątrz kraju, jak i zagranicę.

Mirosław Ziach